Wpisy z tagami ‘zakładka do książki’
Tak naprawdę na początku rzeczywiście były koty – razem z morskim pudełkiem.
Owieczek, owiec, baranów i baranków na razie ładnych nie znalazłam, a te, które były dostępne jakoś wybitnie kojarzyły mi się z Wielkanocą. Może dlatego, że toczyły przed sobą pisanki…
Zakładka z kotem Simona.
Po raz pierwszy usiłowałam wypróbować do dekupażu coś innego niż serwetkę. I udało się, choć wymagała większej ilości warstw lakieru niż dotychczas.
Tło białe – na nim wydruk kota Simona wyszukany przez grafikę googli, autorstwa Simon’a Tofield’a.
Zakładka ozdobiona czarną tasiemką
Druga zakładka była prezentem dla NzM, bo taką (z kotem) sobie zażyczył.









