Powędrowało już do swojej nowej właścicielki więc może pojawić się i tutaj.
Pudełko można przeznaczyć na cokolwiek – ja wyobrażałam je sobie napełnione po brzegi jakimiś dobrymi, świątecznymi cukierkami.
Pudełko okrągłe, z dykty, pomalowane, dekupażowane, lakierowane i ozdobione motywem z szablonu (esy-floresy).
Średnica – ok. 20 cm, około bo wysłałam zanim zmierzyłam.
Ot zwykłe, owalne pudełeczko ze wzorkiem.
Będzie pełniło funkcję prezentu urodzinowego (na pewno je jeszcze czymś napełnię) i mam nadzieję, że spodoba się solenizantce.
Owalne pudełko z dykty pokryte gruntem, farbami akrylowymi, dekupażem oraz kilkoma warstwami lakieru matowego.
Średnica pudełeczka: 9 cm, wysokość ok. 5 cm.
Zanim rozpocznę prezentację świątecznych prezentów pokażę Wam jeszcze kilka rzeczy, które zrobiłam wcześniej.
Przy okazji zdobienia bratkami ramki na ślubne zdjęcie dla M&M wykonałam tę świeczkę. Cóż mogę poradzić na to, że lubię robić decoupage na świecach.
To świeczka z serii tych niewielkich (ma ok. 7 cm), zdobiona (rzecz jasna) techniką dekupażu.
Dzisiaj chciałabym zaprezentować tacę na drobiazgi. Kocią rzecz jasna.
Ofotografowana została ze wszystkich stron, ponieważ na każdej z nich można znaleźć coś interesującego.
Na krótszych, zewnętrznych bokach widać wełniane nitki, które rozwinął jakiś kociamber.
Pewnie z tego kłębka rozwinął.
I był to pewnie ten kot.
Sądzę, że to stało się przy polowaniu na tę rybkę (która jest o tyle niezwykła, że obywa sie bez wody – ma za to na sobie dużo lakieru).
Rybki oczywiście nie udało mu się złowić. Podobnie jak tej kocicy nie udało się upolować tych dwóch szarych myszek (szczurków). Może dlatego, że śpi (a to nieco utrudnia polowanie).
Ta dwójka w środku nie poluje na nic - żyją miłością, co widać po zawiniętych – niemal w supełek – ogonach, a ptaszydełko lata sobie wolno (bo też przykryte jest lakierem).
Kilka projektów czeka w kolejce, a kilka już zrealizowanych powoli wysycha.
Nie mam pojęcia jak długo schną lakierowane przedmioty jesienią/w zimie, w nienagrzanym pokoju. No cóż – przekonam się.
Dzisiaj dzbanek dla mojej babci. Jego pierwotny stan był nieciekawy (oczywiście nie mam zdjęć
) więc jak go zobaczyłam, to od razu porwałam i oddam po „liftingu”.
Trudny jest dla mnie ten rodzaj dekupażu.
Dzbanek jest z jakiegoś metalu więc zdobienie wykonałam z pomocą preparatu do ceramiki i podobnych podłoży.
W ukryciu niedoskonałości i nadaniu charakteru dzbankowi pomogły mi farby akrylowe.
Chwiliowo brakuje mi czasu na tworzenie, ale kilka projektów już mi się układa w głowie.
Dziękuję za wszystkie komentarze, odwiedziny i linki na Waszych blogach do Dekupażu Owcy (na razie widziałam się u Małgosi i Ani – jeśli jeszcze gdzieś jestem, to proszę – poinformujcie mnie o tym
).
Zapraszam jak najczęściej.
Dzisiaj ponownie podkładka pod kubek. Bok dł. 10 cm, podklejona cienką gumą. Robiłam ją z myślą o osobie, której chcę ją podarować. Będzie więc prezentem (podkładka, nie osoba). ;)
Poniżej druga z podkładek pod kubek z motywem kocim:
Podkładka jest drewniana, ozdobiona dekupażem z motywem kocim. Długość jednego boku – 10 cm. Podklejona cienką gumą zapobiegająca przesuwaniu się podkładki z kubkiem.
Tym razem w zestawieniu z ok. 7 cm świeczką (również ozdobioną dekupażem z motywem kocim)
Aby uzyskać (drogą losowania) oba te przemioty wystarczy wziąć udział w czytelniczo-kocim KONKURSIE PASIONKOWYM.

























